06.11.2013

SAJGONKI WEGAŃSKIE (bez smażenia, pieczone)

Sajgonki kojarzą mi się z okresem gimnazjum, gdy codziennie po lekcjach szłam z koleżanką do chińskiego baru. Jadałam tam 2 albo 3 potrawy i nigdy nie byłam nimi znudzona.
Z sajgonek szybko zrezygnowałam, bo własnie na poczatku gimnazjum odrzuciłam mięso, a oferta nie przewidywała sajgonek wegetariańskich. Przez lata danie było przeze mnie całkiem zapomniane, a ostatnio do niego wróciłam i znów się rozsmakowałam :)



Składniki:
♥ papier ryżowy
♥ spory kawałek kapusty pekińskiej
♥ duża marchewka
♥ 1/2 czerwonej papryki
♥ garść kiełków (np. fasoli, brokułów)
♥ szczypiorek
♥ 1 łyżka startego imbiru
♥ 1,5 łyżki sosu sojowego
♥ 2 ząbki czosnku
♥ olej (u mnie sezamowy)

Wykonanie:
Na olej na patelnię wrzuciłam drobno posiekaną kapustę, zmiażdżony czosnek oraz imbir.
Po paru minutach zdjęłam z ognia.
Dodałam startą marchewkę, drobno posiekaną paprykę i szczypiorek, kiełki, przyprawy.
Na zwilżony papier ryżowy nakładałam porcję warzyw i zawijałam sajgonki.
Piekłam 10minut w temperaturze 200c.

11 komentarzy:

  1. Mam wielką ochotę zrobić to danie, powiedz jak prawidłowo powinien zachowywać się papier ryżowy po upieczeniu, bo nie mam z nim żadnego doświadczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest delikatnie chrupki, nie aż tak jak przy smażeniu w oleju. myślę, że jeśli nie będziesz trzymać sajgonek za długo w piekarniku to muszą ci się udać :)

      Usuń
    2. dzięki, dzisiaj spróbuję je zrobić :)

      Usuń
  2. bardzo lubię sajgonki w każdej wersji:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja Ci powiem że nigdy sajgonek nie jadłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A próbował ktoś piec alu kofty?

    OdpowiedzUsuń
  5. można troszkę wcześniej przygotować i potem tylko podgrzać?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio bardzo je polubiłam , szczególnie te akurat bez mięsa. Jakoś staram się samemu całkowicie z niego zrezygnować. Super mi pasuje dodatki z pietruszką, marchwią, mogą być grzyby i super też pasuje dobrze ugotowany ryż. Także warto spróbować z dobrym pieczonym jabłkiem. Warto z tym eksperymentować od siebie dodam też takie nietypowe pomysły http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-sajgonki/ tego ostatniego nie polecam bo jest dziwny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepis jest zły. Sajgonki po 110 minutach w 200 stopniach rozpadły się, spód totalnie zniknął, a wierzch dalej ciągnący się i niesmaczny. Okropne zmarnowane 2 paczki papieru ryżowego po to, żeby zjeść warzywa ugotowane w 'cieście', które jest niejadalne. Nie polecam.

    OdpowiedzUsuń

AddThis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...