02.11.2014

WROTYCZ - przepis na pieczony placek ziołowy oraz płukankę do włosów

Zastanawiałam się czy w tym roku publikować jeszcze notki o ziołach - w końcu sezon dobiega końca - jednak w swojej okolicy cały czas obserwuję młode, kwitnące rośliny, więc wpis o wrotyczu jest nadal na czasie :)

Myślę, że każdy kojarzy tę żółtą roślinę o charakterystycznym zapachu, który ja osobiście uwielbiam :)


Na wstępie muszę zaznaczyć, że mimo licznych pozytywnych właściwości (działanie m.in.przeciwrobacze, przeciwgrzybicze, przeciwwirusowe, uspokajające, przeciwbólowe, nasercowe, regulujące miesiączkowanie i in.) nie należy przesadzać ze spożywaną ilością i ograniczyć się do skąpych porcji.

Ponieważ zioła zawsze najbardziej interesują mnie pod kątem kulinarnym, to zacznę od przepisu na placek:



Składniki:
♥ 2 łyżki posiekanych liści wrotyczu
♥ filiżanka mleka sojowego
♥ 100g bułki tartej
♥ 3 łyżki płynnego słodzidła (np syrop z agawy, miód)
♥ 2 łyżki siemienia lnianego
♥ 2 łyżki ulubionego oleju

Wykonanie:
Zmieliłam siemię lniane w młynku, po czym wymieszałam z niedużą ilością gorącej wody.
Mleko wymieszałam z olejem, siemieniem i syropem.
Wsypałam bułkę tartą i odstawiłam na 25min żeby nasiąknęła.
Dodałam wrotycz, wymieszałam i wstawiłam 2 placki do piekarnika nagrzanego do 180c na czas ok. 15min.

Z liści wrotyczu możemy zaparzyć smaczną herbatkę.
Czubatą łyżkę posiekanych liści lub kwiatów zalewamy szklanką wrzątku i odstawiamy na 30 minut. Przecedzamy i pijemy.


W celach kosmetycznych wrotycz polecany jest m.in. na problemy z włosami (wypadanie, łupież, brak puszystości, wszy) dlatego ostatnio postanowiłam wzbogacić o niego mój ocet jabłkowy, którym płuczę włosy.
W tym celu do słoja włożyłam świeże liście oraz kwiaty wrotyczu i zalałam je octem jabłkowym (użyłam domowego, ale sklepowy też będzie się nadawać). Słój przykryłam gazą, a zawartość co dzień mieszałam drewniana łyżką przez dwa tygodnie. Po tym okresie płyn przecedziłam przez drobne sitko.
2 łyżki octu  rozcieńczam w dużym kubku zimnej wody i spłukuję nim włosy po umyciu.





8 komentarzy:

  1. tyle rosnie tego za plotem, a ja tylko do wazony zrywalam :D
    bardzo lubie ziolowe herbatki, musze sprobowac

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy suszony wrotycz tez można zalać octem i zrobić płukankę do włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak :) skoro napar można robić zarówno ze świeżego i jak i suszonego ziela, to z octem też nie powinno być problemu.

      Usuń
  3. Dokładnie, tyle tego rośnie,ale jakoś nigdy nie zastanawiałam się z czym to się je...a tu taki placek! Ciekawa jestem bardzo jak smakuje... w tym roku już się chyba nie przekonam. Zebrałam trochę gatunków ziół na wakacjach, ale o wrotyczu jakoś nie pomyślałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tyle ziół do wypróbowania, tak mało czasu. Dobrze, że wraca moda na stosowanie tak naturalnych produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie rownież bardzo ta moda cieszy i fakt, że coraz więcej osób zaczyna prowadzić blogi zielarskie lub dzieli się swoją wiedzą na forach itp :)

      Usuń
  5. o płukance kiedyś słyszałam, ale że placek też można upiec, to nie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Moda na naturalne i zdrowe odżywianie nigdy nie minie ;) A zioła to jest to co uwielbiam <3 Ten placek to świetny pomysł - może kiedys wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń

AddThis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...