20.02.2015

ZUPA-KREM Z AWOKADO / Ziołowe wcierki na wzmocnienie włosów



Składniki:
♥ awokado
♥ duży ogórek
♥ duży pęczek szczypiorku
♥ 200ml jogurtu sojowego
♥ 250ml bulionu warzywnego
♥ 2 łyżki soku z cytryny
♥ sól, pieprz

Wykonanie:
Awokado, ogórka oraz szczypiorek wrzucamy do blendera. Zalewamy bulionem, jogurtem i sokiem. Dodajemy trochę soli i pieprzu. Miksujemy na kremową konsystencję.




kozieradka / łopian / orzech włoski

Ostatnio testuję różne wcierki do włosów, więc chciałabym podzielić się przepisami:


1. WCIERKA Z KOZIERADKI
Kozieradka polecana jest przy włosach wypadających, matowych, suchych, łamliwych lub zniszczonych zabiegami fryzjerskimi. 
♥ 2 łyżki nasion kozieradki mielimy w młynku i zalewamy 125ml wrzątku. Odstawiam na pół godziny. Ostygnięty napar wcieram w skórę głowy.


2. WCIERKA Z KORZENIA ŁOPIANU
Łopian stosuje się w przypadku włosów kruchych, z łupieżem, wypadających, wolno rosnących.
♥ Jedną część korzenia (rozdrobnionego) zalewamy 4 częściami alkoholu, odstawiamy na tydzień, po czym filtrujemy.
Przed każdym wtarciem we włosy nalewkę rozrzedzamy wodą w proporcjach 1:1.
♥ Możemy również sporządzić wywar, którym będziemy nacierać skórę głowy.
3 łyżki korzenia łopianu zalewamy 250ml wrzątku, a następnie gotujemy na małym ogniu przez 10 minut. Studzimy.

3. WCIERKA Z LIŚCI ORZECHA WŁOSKIEGO
Jest to sposób polecany przez Marię Treben dla włosów wypadających lub z łupieżem.
♥ 200g drobno posiekanych liści orzecha włoskiego zalewamy 250ml wrzątku, odstawiamy na pół godziny, przecedzamy i wcieramy skórę głowy.
Podejrzewam, że ten sposób nie będzie najlepszym rozwiązaniem dla blondynek, gdyż orzech może zabarwić im włosy na rudo/brązowo.

Mając poważne problemy z włosami, należy oczywiście zacząć od postawienia prawidłowej diagnozy. Jeśli komuś włosy wypadają ze względu na niedobór żelaza, to nie sądzę, aby wcieranie ziół w skore głowy, mogło to zahamować (najwyżej może być wspomagające).
Obecnie wcierki traktuje jako element codziennej pielęgnacji włosów. Przedłużają one ich świeżość  unoszą je u nasady. Nakładam je wieczorem przy użyciu strzykawki (oczywiście bez igły).

12 komentarzy:

  1. Takiej zupy nie miałem okazji wszamać.. ale mega mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  2. Korci mnie spróbować wcierki z kozieradki, sporo dobrego o tym czytałam:) zupa wygląda przepysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kremu z awokado jeszcze nie robiłyśmy a ostatnio przekonałyśmy się do niego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wcierkę z łopianu. Swego czasu uratowała moje włosy. A zupa też kusi i... łatwa w przygotowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciężko mi wyobrazić sobie smak tej zupy, ale wygląda przepysznie, idealnie gęsto i kremowo :)
    A co do włosów, to mi obecnie niemal wcale nie wypadają i wydaje mi się, że to dzięki krzemionce zawartej w kaszy jaglanej :P Żadnej z tych wcierek, o których piszesz nie stosowałam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupy z awokado nigdy nie robiłam. Ale Twoja wygląda bardzo pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszna musi być ta zupa, ale poczekam z nią na ładniejszą pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie jadłam takiego kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki smak, to chyba nie dla delikatnych gardeł. Niemniej zielone w czystej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. delikatnych gardeł czyli jakich? :) ja mam delikatne tzn nie jestem w stanie jeść ostrego jedzenia, a ta zupa wchodzi we mnie bardzo dobrze ;)

      Usuń
  10. Świetny przepis, uwielbiam wszelkie zielone kremy aczkolwiek pomysłu z awokado jeszcze nie próbowałam! Bardzo ciekawe połączenie smaków :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

AddThis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...