05.05.2015

KAKAOWE PLACUSZKI Z TOFU / kwiaty jadalne

 Do tej potrawy użyłam całych ziaren kakao, dlatego najpierw poświęcę im kilka zdań.

W przeszłości służyły one Majom i Aztekom jako "pieniądze", a w czasie świąt religijnych i obrzędów spożywali je w formie napojów. Kakao było symbolem dobrobytu i wchodziło w skład posagu. Korzystano również z jego antydepresyjnych właściwości, podając je ludziom, którzy przeżyli utratę bliskich osób.

Kakao ma korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy, poprawia ukrwienie mózgu. Zawiera dużo antyoksydantów (opóźniających procesy starzenia), magnez (chroniący przed stresem), żelazo oraz kwasy tłuszczowe Omega-6.
Jest w nim obecna fenyloetyloamina czyli związek chemiczny miłości :) towarzyszący przyjemności i podnieceniu. Nic więc dziwnego, że tak chętnie zajadamy kobiece smutki tabliczką czekolady ;)

Kakaowiec jest wiecznie zielony i owocuje przez cały rok.
Owoce zrywa się i pozostawia na kilka dni do fermentacji. Suszy się je, pali i mieli.

PLACUSZKI Z KAKAO



Składniki:
♥ 80g mąki - użyłam gryczanej
♥ kostka 180g tofu
♥ 2 łyżki ziaren kakao (można zastąpić kawałkami gorzkiej czekolady albo kakao w proszku) + kilka ziaren na wierzch
♥ 3-4 łyżki słodzidła - u mnie ksylitol
♥ ok2 łyżki wody

Wykonanie:
Tofu rozgniatamy widelcem i mieszamy z pozostałymi składnikami. Powinniśmy otrzymać ciasta o bardzo gęstej konsystencji.
Rozsmarowujemy je na patelni na kształt niedużych placuszków i smażymy aż się zarumienią.


Poniżej wrzucam jeszcze dwa proste pomysły na zastosowanie kwiatów w kuchni.W końcu mamy wiosnę i wszystko kwitnie :)

1. KWIATY PIGWOWCA
Pomimo, że nie przepadam za owocami tej rośliny,  to kwiaty uważam za ciekawe, a przede wszystkim ładne urozmaicenie surówek.Mają delikatny smak, więc zgrają się z wieloma składnikami.



2. KWIATY MAGNOLII
Płatki tych kwitów mają o wiele intensywniejszy smak niż pigwowiec. Powiedziałabym wręcz, że są perfumeryjne, "kosmetyczne" w aromacie. dlatego nie przesadzałabym z ich ilością w potrawach.
Można wykorzystać je w mieszankach warzywnych na patelnię, obsmażyć w cieście naleśnikowym albo zamarynować i w takiej postaci dodawać do surówek.
Marynowane kwiaty magnolii:

♥ płatki magnolii
♥ ocet (rok temu użyłam ryżowego, a tym razem domowego jabłkowego)
♥ sól i cukier

Płatki opłukałam i delikatnie wysuszyłam ręcznikiem papierowym.
Upchnęłam je do słoika.
W garnku zagotowałam 1,5 szklanki octu wraz z łyżeczką cukru i soli. Lekko przestudzilam i ciepłym octem zalałam płatki. Za kilka dni powinny być gotowe.
*powyższa ilość octu starczyła mi na dwa nieduże słoiki

5 komentarzy:

  1. Nigdy nie jadłam magnolii. To taki piękne kwiaty, że aż szkoda je zjeść.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oho, o magnolii słyszę pierwszy raz! Człowiek uczy się przez całe życie. Wypróbuję Twoje porady i chętnie skosztuję :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Marynowane płatki magnolii, o ja. Nie miałam pojęcia, że one są jadalne!

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz to już bez skrupułów będę wciągać czekoladę haha :D

    OdpowiedzUsuń

AddThis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...