04.09.2015

PODSUMOWANIE MIESIĄCA - SIERPIEŃ

Zdecydowałam, że raz w miesiącu będę publikować post niekulinarny - w końcu nie samym jedzeniem człowiek żyje ;)

Poniżej zebrałam różności, którymi interesowałam się w ostatnich tygodniach :)

KSIĄŻKI
W sierpniu spodobała mi się powieść przygodowo-sensacyjna Grzegorza Kalinowskiego"Śmierć frajerom", która przenosi nas do Warszawy lat 1905-1925 i rewelacyjnie oddaje łotrzykowsko-kasiarski klimat tamtych czasów. Tło obyczajowe i szczegóły historyczne są godne podziwu.
Historia głównego bohatera Heńka bardzo mnie wciągnęła i zapałałam do niego sympatią. Powiedziałabym, że książka jest chłopięca (ciemne interesy, polityka, wojsko, nielegalne zdobywanie pieniędzy), co bardzo mnie ucieszyło, bo ostatnio czytałam zbyt dużo babskich romansów ;)
Książka jest genialnie napisana - po prostu przenosi nas w inny świat. Polecam fanom sensacji i historii.

Okładka książki Śmierć frajerom 


Odkryłam także opowiadania H.P. Lovecrafta. Sklasyfikowałabym je gdzieś pomiędzy fantastyką naukową a opowieściami grozy (sam autor mówił o "kosmicznym horrorze" - całkiem trafne określenie ;) ). Większość historii opiera się na lęku przed stworami z przestrzeni kosmicznej. Lovecraft ma charakterystyczny styl pisania, któremu cały czas towarzyszy klimat złowieszczej powagi.
Minusem jest fakt, że opowiadania są do siebie podobne, a autor pisze nierówno - czasem intrygująco, a czasem nudnawo i przewidywalnie. Jednak i tak uważam, że warto się z jego twórczością zapoznać.
Howard Phillips Lovecraft (1980-1937)

MIEJSCA
Kocham góry i z chęcią spędzałabym w nich cały okres letni. Już samo podziwianie widoków działa na mnie kojąco, a wysiłek fizyczny włożony w pokonywanie długich tras, daję ogromną satysfakcję i radość.

Tatrzańskie widoki:


WYDARZENIA
Niedzielne poranki często spędzałam w parku, gdzie ćwiczyłam jogę.
W ostatnim czasie praktykowałam sama w domu, więc takie grupowe zajęcia były fajną odmianą oraz okazją do zapoznania się ze stylem różnych nauczycieli.
Brakuje mi praktyki pod okiem instruktora, dlatego rozglądam się za kimś sympatycznym, ale przede wszystkim surowym i trzymającym dyscyplinę - w przypadku aktywności fizycznej takich nauczycieli lubię :).



DELIKATESY
Staram się pić więcej wody, ostatnio zaczęłam wzbogacać ją sokami. Kupuję je w aptekach - są to 100% soki bez dodatku cukru, a więc cierpkie w smaku, jednak mnie to nie przeszkadza - przynajmniej czuję smak owoców, a nie słodzonego napoju :)



i to by było na tyle :)

Szkoda, że okres wakacyjny mamy już za sobą, choć z drugiej strony bardzo się cieszę, że w końcu spadną temperatury. Nie znoszę upałów.

3 komentarze:

  1. Zazdroszczę Tatr <3 a jogi zawsze chciałam spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Po wielu latach również się przekonałem do picia czystej wody. Czasami dodaję cytrynę - pysznie i zdrowo

    OdpowiedzUsuń

AddThis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...