13.07.2016

FERMENTOWANA... OWSIANKA

Przeglądając wege-blogi, można zauważyć, że wśród propozycji na dania śniadaniowe króluje owsianka.
Sporo mówi się ostatnio o tym, że płatki owsiane zawierają dużo kwasu fitynowego, który okrada nasz organizm z cennych minerałów (tworzy on nierozpuszczalne sole ze składnikami mineralnymi zawartymi w pożywieniu, co częściowo blokuje ich wchłanianie). Wiele źródeł zaleca fermentować albo przynajmniej moczyć wszelkie strączki, kasze, orzechy, ziarna i płatki przed ich zjedzeniem.
Jednak kwas fitynowy ma też dobre strony: zmniejsza ryzyko osteoporozy, jest antyoksydantem oraz ułatwia wydalanie metali ciężkich. Poza tym produkty, które go zawierają, są ważnymi elementami zdrowej diety i nie warto z nich rezygnować.
Każdy musi sam rozważyć czy chce mieć w diecie więcej czy mniej kwasu fitynowego, Z całą pewnością mogę jednak powiedzieć, że fermentacja pokarmu sama w sobie jest zdrowa i urozmaica naszą kuchnię ciekawymi smakami.



Tym wpisem chcę rozpocząć na blogu cykl Fermentujemy! bo fermentować można WSZYSTKO :)


Składniki:
♥ 2 szklanki płatków owsianych
♥ 4 łyżki otrębów żytnich / owsianych lub mąki żytniej
♥ 2 1/2 szklanki wody + 4 łyżki wody

Wykonanie:
Płatki mieszamy z otrębami w słoju, zalewamy wodą, mieszamy, zakręcamy słoik i odstawiamy w miejsce, do którego nie dochodzi mocne słońce.
Proces fermentacji trwa 3 dni i w tym czasie co dzień zaglądamy do słoika i mieszamy zawartość.
Normalnym zjawiskiem jest pojawienie się kwaskowatego "zepsutego" zapachu oraz posmaku.
Po trzech dniach przelewamy zawartość słoika do garnka (1/4 szklanki zostawiamy) i gotujemy jak normalną owsiankę. Ja dodałam trochę mleka roślinnego.
Po przelaniu owsianki do miski, dodałam do niej pełną łyżkę oleju kokosowego oraz wybrane dodatki takie jak owoce, bakalie.

Do pozostawionej 1/4 szklanki płatków dodajemy szklankę suchych płatków, 1 1/4 szklanki wody i zaczynamy wszystko od nowa :)


Jeśli macie swoje przemyślenia na temat kwasu fitowego i jego wysokiej zawartości w uwielbianych przez wegan daniach, dzielcie się nimi w komentarzach, chętnie poznam różne punkty widzenia.

25 komentarzy:

  1. Nie miałam pojęcia o tym, że płatki owsiane można fermentować. A jak smak po takim zabiegu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieco kwaskowaty, typowy dla kiszonek itp ;) dlatego mnie smakuje przełamany mlekiem i czymś słodkim. albo w ogóle w wersji wytrawnej.

      Usuń
  2. W życiu nie słyszałam o czymś takim! Owsiankę bardzo lubię ale nie miałam pojęcia, że można ją fermentować. Czy taki proces bardzo zmienia jej smak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nadal czuć, że sa to płatki owsiane, ale mają charakterystyczny dla żywności fermenrowanej posmak. według niektórych jest to smak zepsucia ;) więc nie każdemu przypadnie do gustu

      Usuń
  3. Bardzo ciekawy zabieg :D Ja się kwasu fitowego nie boję, choć jem sporo zbóż. Myślę, że nie trzeba się go bać i moczyć/fermentować/kiełkować. Trzeba regularnie sprawdzać poziom pierwiastków w organizmie i jeśli mimo dobrze zbilansowanej diety pojawią się niedobory - wtedy bawić się w takie procesy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmm ciekawe to Twoje fermentowanie ;) ostatnio fermentowałam kasze jaglaną nn napój buzą zwany... ale to z użyciem drożdży. Bardzo mnie ciekawi smak takiej owsianki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy pomysł. Nigdy nie sądziłabym, że można fermentować płatki :) Człowiek uczy się jednak całe życie :) A jak ich smak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytania o smak zawsze sa dla mnie trudne, bo najlepiej po prostu samemu spróbować :) Ja ogolnie lubię smak żywności fermentowanej, niemal wszystkie warzywa kiszę :) ale wiem, że dla części osób ten posmak jest niesmaczny, bo kojarzy się im z zepsuciem.

      Usuń
  6. Nie znałam tego sposobu i nawet nie pomyślałam o fermentacji w ten sposób. Ciekawy temat i post :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uważam ,ze wszelkie fermentacje zbóż są świetne , kiełkowanie tez ,albo namaczanie najlepiej z odrobiną czegoś kwaśnego jak sok z cytryny czy ocet jabłkowy . Nie bez znaczenia jest też prażenie , mój guru od pięciu przemian i makrobiotyki twierdził ,że długie około 40 minutowe(zimą bardzo wskazane takie dłuższe gotowanie, latem może nie aż tak ,ale szkodliwości nie ma) gotowanie płatków niweluje też wszystkie anty-żywieniowe związki , zwłaszcza dotyczące podejrzenia ,ze płatki odwapniają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również myślę, że te wszystkie zabiegi są przydatne, tylko ciężko jest mi przewidzieć na co np jutro będę miała ochoptę i co już teraz namoczyć. O wiele łatwiej jest po prostu otworzyć paczkę np kaszy, ugorować i jeść na bierząco....

      Usuń
  8. Nie jadłam takiej owsianki jeszcze, ale może kiedyś spróbuję :)
    Co do fitynianów, to nie zwracam na to większej uwagi, póki co żadnych niedoborów mieralnych nie mam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jadłam takiej owsianki jeszcze, ale może kiedyś spróbuję :)
    Co do fitynianów, to nie zwracam na to większej uwagi, póki co żadnych niedoborów mieralnych nie mam...

    OdpowiedzUsuń
  10. Napisz w końcu jak smakuje taka owsianka, do tego czasu się wstrzymam z własnymi testami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sugerowałabym jednak samemu spróbować, ponieważ ja nie jestem w stanie stwierdzić czy tobie będzie smakować. Owsianka ma wyczuwalny kwaskowaty posmak, typowy dla wszystkiego w kuchni co fermentowane.

      Usuń
  11. Uwielbiamy wypieki z fermentowanej gryki ale owsa jeszcze nie poddawałyśmy temu procesowi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm.. z tego co wiem to płatki są już produktem poddanym obróbce termicznej, w związku z tym enzymy odpowiedzialne za fermentację są dezaktywowane. Jeśli zachodzi fermentacja, to dzięki jakimś zewnętrznym organizmom , o których nie wiem, czy rozkładają kwas fitowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego dorzucam otręby (lub np makę żytnią taką jak na zakwas)

      Usuń
  13. Czytałam trochę o kwasie fitowym i niestety wszelka obróbka redukuje go tylko nieznacznie i niewiele pomaga to w przyswajalności minerałów. Po prostu staram się nie dodawać go do każdego posiłku i bez wyrzutów sumienia jem białą mąkę. I nawiązując do posta Panny Zofii - jeśli już chcesz się bawić w fermentowanie, to dorzuć do płatków łyżkę mąki żytniej; zawiera sporo fitazy - enzymu rozkładającego kwas fitowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w powyższym przepisie tę rolę mają pełnić otręby (często dodaję otręby żytnie).
      Ja również bez wyrzutów sumienia jem produkty takie jak biała mąka, ale lubię wszelakie eksperymenty - często traktuje je jako eksperymenty ze smakiem po prostu :)

      Usuń
  14. Apropo fermentacji to nie można mieszać. Fermentacja mlekowa zachodzi po odcięciu dopływu tlenu a mieszając dostarcza się tlen, zalanie wodą ma odciąć dopływ tleny właśnie :) Bakterie fermentacji mlekowej podobno rozkładają ten kwas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... nie wiem czy mieszanie robi specjalnie różnicę ? często robię przeróżne kiszonki i lubie w trakcie w nich grzebać, sprawdzać smak itp i wszystko wychodzi dobrze.
      Gdy fermentuję kaszę to do niej nie zaglądam.
      Przyznam, że nie zastanawiałam się nad tym aspektem.

      Usuń
  15. Dzień dobry, jaki typ mąki żytniej należy użyć?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

AddThis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...