12.01.2017

moc zdrowia KIMCHI - prosty przepis

Kimchi to symbol kuchni koreańskiej, pojawiający się we wszystkich rankingach najzdrowszych potraw świata.
Możemy wyróżnić ponad sto rodzajów kimchi, jednak wszystkie bazują na tym samym: na posoleniu warzyw, poddaniu ich fermentacji oraz dodaniu mieszanki przypraw. Chili, czosnek i dymka pełnią kluczową rolę, pozostałe dodatki bywają przeróżne.

Moje wersje kimchi z pewnością są znacznie łagodniejsze niż oryginał, ponieważ nie potrafię jeść ostrych dań.

Dziś prezentuję kimchi, które ma krótką listę składników i które ostatnio robiłam najczęściej.




Wspomnę jeszcze o pewnej ciekawostce, którą przeczytałam w "Sztuce fermentacji" Katza:
Kiedy Korea wysyłała swojego pierwszego astronautę na Międzynarodową Stację Kosmiczną, poświęcono kilka lat pracy na rzecz udoskonalenia kimchi, które byłoby przystosowane do działania promieniowania kosmicznego i nie wydzielałoby zapachu mogącego drażnić pozostałych astronautów.

Składniki:♥ 1kg kapusty pekińskiej
♥ 3 pęczki szczypiorku
♥ mała cebulka
♥ małe jabłko
♥ kawałek imbiru - ok 2,5cm
♥ 2 ząbki czosnku
♥ 2 łyżki cayenne (lub chili)
♥ 1/4 szklanki soli
♥ 6 szklanek wody

Wykonanie:
Kapustę pekińską przecinamy najpierw na ćwiartki, a następnie siekamy na średniej wielkości kawałki.
Wrzucamy ją do dużej miski.
Sól rozpuszczamy w 2 szklankach letniej wody, zalewamy nią kapustę. Dolewamy 4 pozostałe szklanki. Mieszamy i ugniatamy kapustę przez chwilę. Obciążamy ją talerzem, na którym stawiamy coś ciężkiego.

Wrzucamy do blendera jabłko, cebulę, imbir, czosnek, cayenne i kilka łyżek wody. miksujemy na pastę.

Po kilku godzinach odsączamy kapustę z wody i wkładamy ja do naczynia w którym będziemy ją fermentować (może to być szklany słój, ja używam hermetycznego garnka do kiszonek). Dodajemy pastę z jabłka oraz posiekany szczypiorek. Dokładnie mieszamy.
Dodajemy pół szklanki wody, która została po kapuście.
Warzywa mocno ubijamy w naczyniu, zostawiając ok.3 cm luzu od jego górnej krawędzi. Zakrywamy naczynie lub zakręcamy słój.
Po upływie 36 godzin próbujemy naszego kimchi.Jeśli smak nam odpowiada możemy je już jeść lub spowrotem zakryć i czekać na dłuższą fermentację.
Gdy smak nam odpowiada, przekładamy kimchi do lodówki. Możemy je przechowywać przez ok. miesiąc

9 komentarzy:

  1. Pierwszy raz jadłam kimchi bez uprzedzeń w koreańskiej restauracji - korean grill - w Toronto, kiedy nie miałam pojęcia co to jest. A ponieważ jestem otwarta na nowe smaki nie pytałam co jest w dziesiątkach miseczek, które wokół mnie porozkładali. Wszystkiego próbowałam i jadłam to co mi smakowało. Między innymi kimchi. Od tamtego czasu nie miałam okazji ich już nigdzie indziej spróbować:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawie brzmi nazwa. Smacznie wygląda. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo apetyczne zestawienie :) Brakuje mi świeżego szczypiorku prosto z działki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! jeszcze tylko kilka miesięcy i znów będzie można się nim cieszyć - zima szybko zleci i zaraz będzie można działać w ogrodkach :)

      Usuń
  4. Nigdy czegoś takiego nie próbowałam, ale brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę robić :)takiej fermentacji jeszcze nie testowałam, a wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dziekuje za przepis, musze wyprobowac :-)

    OdpowiedzUsuń

AddThis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...