15.03.2017

BABECZKI Z KOMOSY

"Opowiadania drewnianego stołu" Moniki Waleckiej to pięknie wydana książka kulinarna, w której dominują przepisy wegetariańskie. Mnie ujęła przede wszystkim kolorystyką i przejrzystością - efekt wizualny jest naprawdę bardzo ładny. Do tego smakowite przepisy, wpisujące się w nowoczesny styl gotowania, ale jednocześnie bezpretensjonalne i proste.

Propozycje śniadaniowe zajmują kilkadziesiąt stron książki. Dziś prezentuję Wam pyszne "babeczki" na bazie komosy ryżowej.

Składniki:
♥ pół szklanki ugotowanej komosy ryżowej
♥ pół szklanki granoli (użyłam domowej mieszanki z płatków owsianych, pestek dyni, słonecznika i żurawiny)
♥ jajko
♥ 2 łyżki mleka roślinnego (lub wody)
♥ 2 łyżeczki wody pomarańczowej
♥ pomarańcza
♥ płynne słodzidło (syrop klonowy, miód itp.)

Wykonanie:
Jajko roztrzepujemy z mlekiem i wodą pomarańczową.
Mieszamy je z granolą oraz ugotowaną komosą ryżową.
Masę przekładamy do foremek na muffinki. Pieczemy je  w 175c przez 25-30 minut.
Po upieczeniu, polewamy syropem, podajemy z pomarańczą.


Książka rozpoczyna się poradnikiem - dowiemy się z niego jaki sprzęt warto mieć w kuchni oraz jak robić mądrze zakupy. Po takim wprowadzeniu przechodzimy już do przyjemności czyli 125 przepisów na śniadania, obiady oraz desery.



W tym roku przez moje ręcę przewinęło się już kilka książkowych pozycji kulinarnych i na razie ta zrobiła na mnie najlepsze wrażenie. Szczerze polecam! :)


6 komentarzy:

  1. Wyglądają na bardzo dobre :D Na pewno zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam oglądać książki kucharskie szczególnie te dobrze opracowane i w temacie diety wegetariańskiej. Niestety nie stosuję. Babki wyglądają cool. moje nigdy nie wychodzą jak ze zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wyglądają te babeczki. Aż ślinka ciekanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez wiele lat próbowałam diet, zaczynając od Dukana, po kopenhaską i south beach i inne cuda, nie wspominając o tabletkach na odchudzanie. Efekty raz były, a raz nie, ale rozregulowałam sobie całkowicie metabolizm i zdrowie też. Nie idźcie taką drogą, jest tylu fachowców dzisiaj, którzy potrafią pomóc także leniom, jak i osobom chorym np. na Hashimoto. Lepiej dwa razy pomyśleć i wybrać dobrego dietetyka online

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedzenie wygląda apetycznie, mimo że nie jestem wege.
    http://mojezycioweopowiadania.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam robić babeczki, na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

AddThis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...