17.10.2018

SIEDZUŃ CZYLI LEŚNY KALAFIOR :) - przepis

Kiedy wczoraj po pracy wychodziłam na rower, liczyłam, że znajdę żółciaka siarkowego. Zamiast tego znów nazbierałam czubajek kań i... siedzunia! Ucieszyłam się bardzo, ponieważ jest to grzyb rzadki, a smaczny. Nie do pomylenia z żadnym innym.

Zwany jest też szmaciakiem, kozią brodą, kwoką. Ma przyjemny, korzenny aromat. Jest delikatny i chrupiący. Ta chrupiąca struktura to chyba jego największy atut :-)  Rośnie na korzeniach drzew (martwych lub żywych), przeważnie na sośnie, rzadziej na świerku. Owocnik wyrasta u podstawy pnia.

kozia-broda-szmaciak



Udało się Wam go znaleźć? Nie wrzucajcie go do zupy ani sosu. Delektujcie się jego własnym smakiem. Sól i pieprz to wystarczające towarzystwo dla siedzunia.

Składniki:

♥ siedzuń
♥ czosnek
♥ sól i pieprz
♥ tłuszcz do smażenia

Wykonanie:
Grzyba rwiemy na kawałki i dokładnie płuczemy, aby pozbyć się piasku i innych leśnych zanieczyszczeń.
Można sparzyć siedzunia wrzątkiem albo chwilę go obgotować.
Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy kilka posiekanych ząbków czosnku, po chwili dodajemy porwanego na małe kawałki siedzunia. Smażymy na małym ogniu ok 15 minut. Solimy, pieprzymy.


Sparassis crispa


W starych wpisach internetowych możecie trafić na informację, że grzyba nie wolno zbierać. Tak było w latach 1990-2014. W październiku 2014 został wykreślony z listy gatunków chronionych. Jednak uczulam na to, aby ZRYWAĆ TYLKO TAKIE ILOŚCI, CO DO KTÓRYCH MAMY PEWNOŚĆ, ŻE JE ZJEMY !!!



3 komentarze:

  1. Nie zginiesz z głodu mając wiedzę o grzybach:-) ja pierwszy raz o takim słyszę:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzialam taki hrzyb ale ze nie znanych nie zbieram to zostal do nastepnego roku na drzewie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie nazywa się go kozią brodą, ale już dawno w moim lesie go nie spotkałam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

AddThis

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...